Wróciłam do domu, przelałam zdjęcia do komputera i zaraz pewnie je tu umieszczę na poparcie moich słów i jako udokumentowanie tej dzisiejszej dziwnej przygody.
Około dwudziestej, odrobiwszy większość lekcji, zabrałam się za czytanie Nici Iukundy.
Otworzyłam na stronie 131 i pogrążyłam się w lektorze owej, nie interesującej mnie w piątkowy wieczór Piłki .
Pozwolę przytoczyć sobie pewne dwa fragmenty ze wspomnień siostry wychowanka Małachowianki, które co najmniej mnie trochę zastanowiły:
W ciężkim roku 1941 skończyły się wszelkie domowe rezerwy [ ] w końcu 23 marca wyrzucono nas bez ceregieli z mieszkania przy Kolegialnej [ ] Nam kazali przeprowadzić się do opuszczonych żydowskich mieszkań [ ] tak znaleźliśmy się na Jerozolimskiej, która ziała pustką. Na chodniku walały się papiery, szmaty i garnki, pod murem stał pusty dziecięcy wózek [ ] wprowadziliśmy się na zrujnowane poddasze.
(Nici Iukundy E.Ciesielska Zając, s. 132)
We wrześniu 1942 naprzeciw naszego okna powieszono trzynastu ludzi. Irenę i mnie Mama ukryła na strychu, bo Niemcy siłą wypychali lokatorów na plac, bez względu na wiek. Poszła z Władkiem i Olkiem
(Nici Iukundy E.Ciesielska Zając, s. 137)
I w sumie nic w tym nadzwyczajnego, można powiedzieć okrutna wojenna rzeczywistość, która spotykała dzień w dzień mieszkańców innych miast. Tylko ten zbieg okoliczności .
ta moja Jerozolimska rano, ta kamienica, która jako jedyna (sprawdzałam) ma okno prosto na Plac Trzynastu Straconych, w której dzisiaj robiłam zdjęcia, a naprawdę wcześniej nie czytałam ani nie słyszałam o historii przedstawionej w Piłce. Nie wiem czy dobrze robię,
że piszę o tym iż dzisiaj o dwudziestej, jak ją czytałam, to zgasło światło w moim bloku, jedynym, bo w około w mieszkaniach paliło się światło. Niechciałabym wprowadzać elementów, które można by potraktować jako infantylne że światło zgasło ale dla mnie to wszystko jest po prostu dziwne, dziwne o tyle, że od początku do końca prawdziwe, nic co tu napisałam nie jest tworem mojej fantazji.








--
you are so boring baby, when you're straight/
--
You little wonder little wonder you...
jak tam w szkółce?
dziękuję
Optimism
Previous Page123Next Page